Dramat Poncjusza Piłata na szkolnej scenie
„Pisma musiały się wypełnić…”
Klasy szóste otrzymały w tym roku bardzo trudne zadanie - przygotować misterium Męki Pańskiej. Premiera sztuki miała miejsce 28 marca, a szkolna społeczność obejrzała przedstawienie 30 marca. „Dramat Poncjusza Piłata” przygotowany został pod opieką pani Beaty Jędrzejczyk i pani Marty Kaźmierczak. Wykonawcami byli uczniowie klas 6a i 6b. Wspaniała scenografia to dzieło państwa Agnieszki i Piotra Szambelan.
Przedstawienie ukazało Mękę Pańską z perspektywy Poncjusza Piłata – rzymskiego namiestnika w Palestynie w czasach cezara Tyberiusza. Spektakl skupiał się na motywie władzy i tchórzostwa oraz ukazywał źródło prawdziwej wolności. Piłat w obawie o los swojego syna, który jest w Rzymie, w mocy cezara, ulega Żydom, którzy żądają skazania na śmierć niewinnego Jezusa. Namiestnik nie chce tego i potem żałuje swojej decyzji. Prawdziwą obrończynią Syna Bożego okazała się Klaudia Proculla – żona Piłata – która zaufała temu nieznanemu sobie Bogu. To ona pisze list do męża, prosząc o ocalenie Jezusa, ale jej prośba ginie w chaosie żydowskich żądań i nacisków.
Przygotowania trwały od początku marca. Długa to była droga - od rozdania ról, poprzez pierwsze czytanie tekstów, po próby poznania motywacji, emocji odgrywanych postaci, aż do pełnej emocji premiery. Mimo usterek technicznych młodzi aktorzy poradzili sobie z zadaniem znakomicie. Każda ze scen była perfekcyjnie przygotowana, a aktorzy i zespół uczniów odpowiedzialnych za sprawy techniczne doskonale współpracowali. Nawet epizodyczne postacie odegrane zostały w sposób przemyślany i spójny. A to zasługa pań reżyserek i każdego z uczniów.
Wyjątkowe przedstawienie było wielkim i ważnym doświadczeniem szóstoklasistów, wymagało od nich współpracy, dojrzałości, otwartości. Dla nich i publiczności stanowi zachętę do przyjrzenia się swojej relacji z Jezusem, do odwagi bycia chrześcijaninem w coraz bardziej pogańskim świecie współczesnym.




