W dniu 6 października br. minęło 25 lat odkąd Matka Marcelina została zaliczona w poczet błogosławionych Kościoła. Beatyfikacja patronki naszej szkoły odbyła się w Rzymie, a dokonał jej św. Jan Paweł II.
W środę zatem cała wspólnota szkolna rozpoczęła dzień uroczystą Mszą św. w strojach galowych. Był to dzień wdzięczności za dar potwierdzonej świętości założycielki zgromadzenia sióstr niepokalanek. Posługa Matki Marceliny trwa bowiem nieustannie, a wyznaczone dla niej Boże zadania nie utraciły swej aktualności. Ksiądz kapelan porównał jej wstawiennictwo w Niebie do źródła, które płynąc codziennie, staje się z czasem niedoceniane i niewidziane. Gdyby jednak któregoś dnia tej źródlanej wody zabrakło…byłoby nam naprawdę trudno.
Wróćmy do tamtego dnia na plac św. Piotra w Rzymie. 6 października 1996 r. Papież Polak powiedział na temat nowej błogosławionej: «Szerzyć Królestwo Boże w duszach ludzkich i wprowadzać je w świat» — oto program jej apostolskiej działalności, zrodzony w ciszy rozmodlonego serca. Chciała uczynić wszystko, aby prawda, miłość i dobro mogły zwyciężać w życiu ludzi i przemieniać oblicze umiłowanego narodu. Mozolne dzieło budowy Królestwa Chrystusowego prowadziła wielkodusznie ze wspólnotą niepokalańską, zwracając szczególną uwagę na religijną formację młodego pokolenia, zwłaszcza dziewcząt, na rozwój katechizacji i pracę wychowawczą. Szczególną rolę w życiu społeczeństwa przypisywała chrześcijańskiej kobiecie, jako «żonie, matce i obywatelce kraju». Z wielką gorliwością troszczyła się o rozwój Królestwa Bożego w rodzinie, ponieważ tylko rodzina zdrowa i święta, rodzina, «która stoi na Bogu» — jak mówiła —może być fundamentem nowego społeczeństwa. Nowa Błogosławiona jest przykładem wiary apostolskiej, która tworzy nowe formy obecności Kościoła w świecie, kształtuje społeczeństwo bardziej sprawiedliwe i ludzkie, które «trwa i owocuje» w Chrystusie.” (cyt. za L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1996 nr 11-12 (188) s. 39-41)
Także dzisiaj Matka Marcelina ma pełne ręce pracy, a jej posługa wobec młodego pokolenia ciągle jest bardzo potrzebna. Prawda, miłość i dobro z trudem przedzierają się przez krzyk zdezorientowanego świata. Ale Matka obiecała przed śmiercią nieustanną troskę o dobro swoich kolejnych uczennic i uczniów. I tego się trzymamy…






